Kochamy słońce. Nasza skóra też, ale tylko w rozsądnych ilościach. Po przyjemności kąpieli w złocistych promieniach, pielęgnacja skóry twarzy jest koniecznością. Podpowiadamy, które zabiegi na twarz z oferty Balance Time warto wybrać, aby skóra poddana działaniu słońca, wiatru, wody i klimatyzacji była odpowiednio nawilżona, dotleniona i odświeżona.

Skóra, potraktowana nadmiarem słońca podczas upalnych dni lub urlopowych szaleństw, a także smagana wiatrem i wysuszona przez kontakt ze słoną wodą, domagać się będzie uzupełnienia wilgoci, a także ukojenia i zredukowania objawów fotostarzenia.

W Balance Time proponujemy trzy znakomite zabiegi pielęgnacyjne na twarz, których zastosowanie podczas słonecznych dni szybko i bezkompromisowo poradzi sobie z problemami wysuszenia skóry, braku blasku, przebarwień słonecznych czy objawami fotostarzenia.

Ferulac Peel – peeling (także) na słoneczne dni

Na początek – sprostowanie. Otóż obiegowa informacja o tym, że peelingi chemiczne z wykorzystaniem kwasu ferulowego można stosować jedynie wtedy, gdy słońca u nas niewiele lub często kryje się ono za chmurami, jest mitem. Podczas słonecznych dni do pielęgnacji twarzy można wybrać dający doskonałe rezultaty Ferulac Peel z witaminą C. To zabieg na twarz, który radzi sobie z typowymi posłonecznymi „niespodziankami”. Zawarty w peelingu silnie antyoksydacyjny kwas ferulowy przyczynia się do usunięcia zrogowaciałych martwych komórek naskórka (i to bez efektu łuszczenia się skóry!), wygładzenia skóry twarzy i jej rozjaśnienia, natomiast witamina C – również działająca antyoksydacyjnie – nie tylko likwiduje efekty fotostarzenia się i zapewnia ochronę przed niekorzystnymi zmianami w skórze, ale także wspomaga kwas ferulowy w rozjaśnieniu cery i naprawie jej uszkodzeń. Kombinacja tych dwóch przeciwutleniaczy zastosowana w peelingu daje spektakularny efekt w postaci cery gładkiej, o wyrównanym kolorycie, rozświetlonej i zregenerowanej po nadmiernej lub zbyt częstej ekspozycji na promieniowanie UV.

DermaOxy – tlenowa pielęgnacja skóry twarzy latem

Przebywanie w pomieszczeniach zamkniętych, wymuszone np. wykonywaniem pracy zawodowej, powoduje, że komórki skóry potrzebują solidnej dawki tlenu przez cały rok. Odpowiednie dotlenienie z pewnością zapewni aktywność fizyczna na świeżym powietrzu, ale nie zaradzi ona wysuszeniu cery przez słońce czy wodę, ani też nie zapobiegnie utracie gładkości spowodowanej upływem czasu oraz działaniem czynników środowiska. Zabiegiem, który nie tylko silnie dotlenia, ale również znakomicie nawilża i odświeża skórę oraz nasyca ją odmładzającym serum, jest infuzja tlenowa DermaOxy. Fenomen tego zabiegu na twarz polega na tym, że można go zastosować w każdym wieku, otrzymując rezultaty optymalne dla konkretnego klienta. Infuzja tlenowa zaaplikowana na młodą skórę działa bowiem prewencyjnie: zapobiega przedwczesnemu starzeniu, utracie wody oraz spadku napięcia skóry. Natomiast po zastosowaniu tego wyjątkowego zabiegu na twarz ze skórą dojrzałą udaje się uzyskać efekt cofania czasu – poprzez zmianę struktury i kondycji skóry, co skutkuje redukcją zmarszczek.

Jeśli zastanawiacie się, jak możliwe jest osiągnięcie tak różnych rezultatów podczas jednego tylko zabiegu na twarz, to spieszymy wyjaśnić, że w czasie zabiegu infuzji DermaOxy do skóry wraz tlenem wtłaczane są skoncentrowane składniki o wysokiej aktywności biologicznej, dobrane precyzyjnie do potrzeb cery. W Balance Time kosmetolog może wybierać między preparatami zawierającymi kwas hialuronowy, wyciąg z jadu węża (pseudobotox), sok żywiczny zwany „smoczą krwią”, peptydy, antyoksydanty, witaminy i minerały oraz ekstrakty z alg.

Efekty? Widoczne są natychmiast po zabiegu. To między innymi dlatego infuzję tlenową DermaOxy nazywa się też nieinwazyjną alternatywą dla botoksu.

GeneO – zabieg na twarz pełną słońca

GeneO wielu klientom Balance Time kojarzy się zapewne z zabiegiem bankietowym lub sposobem na błyskawiczną poprawę wyglądu i kondycji skóry nawet podczas przerwy na lunch. Ten doskonały zabieg znakomicie nadaje się także do natychmiastowej poprawy stanu cery po zbyt intensywnym lub zbyt częstym kontakcie z niekorzystnymi warunkami środowiska oraz do cery poddanej działaniu klimatyzacji w pomieszczeniach. Na letnie wielkie wyjścia lub choćby tylko w celu poprawy wyglądu przed romantyczną randką podczas urlopu to zabieg jak znalazł!

Cera gładka, świetnie napięta i nawilżona – to widoczne natychmiast po zabiegu efekty dobroczynnego wpływu tlenu i usunięcia martwej warstwy naskórka. GeneO jest zatem niekwestionowanym kosmetologicznym hitem na lato.

Zabieg wykonany w wariancie NeoBright® wycelowany jest precyzyjnie w likwidację problemów przysparzanych cerze przez słoneczne promienie: przebarwienia i oznaki fotostarzenia skóry. Jeżeli natomiast potrzebna jest pomoc skórze zwiotczałej czy zmęczonej, wówczas odpowiednim wyborem będzie wariant NeoRevive® – to idealny zabieg na słoneczne dni, który błyskawicznie poprawi stan skóry, dając efekt odmłodzenia i ujędrnienia.

Jak dbać o skórę twarzy w słoneczny czas w domu?

Domowa troska o cerę podczas słonecznych dni jest konieczna – niezależnie od tego, czy korzystacie z pięknej pogody w miejscu zamieszkania, na urlopie lub wycieczce. Codzienna troskliwa pielęgnacja skóry twarzy latem oraz podczas słonecznej wiosny czy jesieni w warunkach domowych nie powinna jednak ograniczać się tylko do stosowania podstawowych kremów i balsamów. Bo skóra wysmagana wiatrem, poddana działaniu promieni UV, wody (szczególnie słonej lub chlorowanej) jest spragniona wilgoci i ukojenia. Konieczne jest zatem zaopatrzenie się w odpowiedniej jakości produkty do pielęgnacji domowej. W Balance Time możecie nabyć wiele profesjonalnych kosmetyków wspomagających działanie zabiegów przeprowadzanych w naszym Centrum Nowoczesnej Kosmetologii w Gliwicach. Podpytajcie nasze specjalistki o produkty do pielęgnacji domowej. Wśród kosmetyków znakomitych światowych marek (Maria Galland, M’onduniq, Sesderma), z których korzystamy w Balance Time, znajdą się i takie, dzięki którym cera w dni pełne słońca (i deszczu też) będzie promieniować świeżością i witalnością – nawet, jeśli przed ich zastosowaniem wołała „S.O.S!” z powodu przesuszenia, podrażnień czy fotostarzenia.

Dodaj komentarz