Legenda głosi, że przed wiekami doszło do pojedynku… na masaże, w którym o palmę pierwszeństwa walczyło dwóch wielkich mistrzów starożytnej sztuki kojącego i pobudzającego dotyku. Żaden z nich nie został zwycięzcą. Ostatecznie obaj połączyli swoje siły i opracowali Kobido – masaż tak skuteczny, że potrafi zatrzymać upływ czasu na skórze i działa niczym lifting twarzy.

 

Tyle mówi legenda. Tradycyjnie Kobido uznawany jest za jeden z najstarszych masaży na świecie.  Źródła naukowe podają[1], że początkiem Kobido był japoński masaż zwany anma, a później – wywodzący się z niego shiatsu. W ten sposób narodził się rytuał, w którym intensywny relaks, oczyszczenie, dotlenienie, odżywienie skóry i stymulacja punktów energetycznych skutkują promiennym, zdrowym i młodszym wyglądem. Efekt ten uzyskuje się poprzez odpowiednio opracowane sekwencje ruchów powolnych, jak i szybkich, wytwarzających w tkankach życiodajne wibracje.

Sława tego rytuału piękna była tak wielka już wieleset lat temu, że został on przez rodzinę cesarską „zaanektowany” na jej potrzeby. Tradycja głosi, że żyjąca w XV wieku japońska cesarzowa domagała się rytuału Kobido podczas zabiegów kosmetycznych, a z dobrodziejstw płynących z tego niezwykle skutecznego masażu chętnie i często korzystały jej krewne. Z czasem technika, która w naturalny, nieinwazyjny sposób może zdecydowanie poprawić urodę, stała się popularna w wielu krajach.

W XXI wieku masaż Kobido nazywamy bywa niechirurgicznym liftingiem twarzy, a jego skuteczność porównywana jest do tej, jaką osiąga się dzięki metodom chirurgii plastycznej. Ponieważ jest tak skuteczny, wprowadzaliśmy go do oferty Balance Time.

 

Masaż Kobido a masaże Zachodu

Kobido jest odmienny od technik masażu zachodniego – zarówno pod kątem celu, jaki ma zostać osiągnięty poprzez ten zabieg, jak i pod względem techniki wykonywania. Podczas gdy poprzez masaże w stylu zachodnim stymuluje się jedynie skórę i leżące tuż pod nią tkanki podskórne, to w wyniku Kobido pobudzone zostaną również głębiej leżące struktury.

Tradycyjnym celem japońskiego rytuału jest bardzo precyzyjna stymulacja „południków” twarzy (linii przepływu energii) i tsubo (punktów akupresury) – dzięki temu udaje się osiągnąć równowagę pomiędzy różnymi strukturami odpowiedzialnymi za wygląd twarzy: skórą i mięśniami podskórnymi a energią życiową, zwaną qi, którą ma w sobie każdy z nas.

Specjaliści masażu Kobido podkreślają, że rytuał ten skoncentrowany jest na równoważeniu stanu narządów wewnętrznych i emocji w okolicy twarzy. W tym celu stosuje się szeroki wachlarz różnych wyrafinowanych technik działania na tkanki. Wykorzystuje się gesty powierzchniowe i głębokie uciski, a także różnicuje się nacisk wykonywany palcami lub dłońmi. Bardzo charakterystyczne są tutaj też ruchy dające efekt wibracji w tkankach, kiedy osoba wykonująca masaż wykonuje bardzo szybkie ruchy rękami, delikatnie uderzając powierzchnię skóry. To znakomicie poprawia krążenie, a co za tym idzie – odżywienie i dotlenienie tkanek a także usuwanie z nich toksyn i pobudzenie wytwarzania budujących tkanki składników.

 

Jak działa nieinwazyjny lifting twarzy Kobido?

Profesjonalnie wykonany masaż Kobido składa się z relaksu i energetyzowania. Początek zabiegu to relaksowanie – tu masażysta skupia się na niwelowaniu napięcia skóry, tkanki podskórnej i mięśni. To ważne, aby osiągnąć zamierzony cel, jakim jest pobudzenie energetyczne i harmonia narządów wewnętrznych. W fazie dostarczania energii (co uzyskuje się przez subtelne uciskanie punktów tsubo i masowanie meridianów położonych w obszarze poddawanym zabiegowi) aktywuje się natomiast nerwy twarzy, zwiększa przepływ życiodajnej energii w wyniku pobudzonego mikrokrążenia i przyspiesza usuwanie toksyn z tkanek oraz zalegającej w nich wody. Eksperci uważają, że właśnie dzięki temu efektem Kobido jest promieniejąca cera i wyraźnie ładniejszy wygląd.

Podczas tego starodawnego japońskiego rytuału masażystka wykonuje serię ruchów od szyi w górę, wzdłuż konturu twarzy, masując skórę, tkanki podskórne i mięśnie twarzy – początkowo lekko, głaszczącymi i uciskającymi gestami, co likwiduje napięcie, które mogłoby przeszkodzić w uzyskaniu pobudzenia mikrokrążenia i utrudnić przepływ energii życiowej przez tkanki. Dopiero kiedy osiągnięty zostanie relaks tkanek, osoba wykonująca masaż wdraża dość intensywne i szybkie ruchy palcami i dłońmi: uciska, podszczypuje, podciąga skórę i oklepuje,wywołując w tkankach efekt wibracji.

Rezultaty takiego działania widoczne są bezpośrednio po zabiegu: wypoczęty wygląd, ładniejszy owal twarzy i koloryt cery. To nie wszystkie korzyści, bo dzięki pobudzeniu ukrwienia i produkcji składników odpowiedzialnych za zdrowie i ładny wygląd skóry, masowana okolica pięknieje każdego dnia.

 

Masaż Kobido słynie z tego, że dzięki połączeniu różnych technik dotyku i jego intensywności umożliwia uzyskanie nadzwyczajnej  poprawy wyglądu już po jednym zabiegu. Aby jednak efekty utrzymać jak najdłużej, zaleca się przeprowadzenie serii zabiegów. Ich częstotliwość dobierana jest w zależności od stanu skóry i wieku osoby podającej się zabiegowi. U osób młodszych zaleca się jeden zabieg raz na miesiąc; u starszych częstotliwość zabiegów powinna być większa. Ważne, aby zachować rytm w poddawaniu się kolejnym zabiegom i wykonywać je systematycznie, gdyż w ten sposób podtrzymuje się efekty masażu, a to oznacza promienną cerę i ładny wygląd przez cały czas.

Dodaj komentarz